Europejska Fundacja Rozwoju Medycyny i Edukacji
Tel: +48 22 243 38 99

Language switcher

Dlaczego w Polsce brakuje chirurgów, internistów i lekarzy medycyny ratunkowej?

Byadmin

Dlaczego w Polsce brakuje chirurgów, internistów i lekarzy medycyny ratunkowej?

Absolwenci polskich uczelni medycznych coraz rzadziej wybierają specjalizację z zakresu medycyny wewnętrznej, medycyny ratunkowej i chirurgii. Preferują lepiej płatne specjalności, które nie wymagają częstych dyżurów. Dlatego rywalizują o miejsca w radiologii lub endokrynologii. Jednak miejsc rezydenckich na najbardziej popularne wśród młodych polskich lekarzy specjalności jest bardzo mało.

Jaki sens ma zwiększenie przez rząd co roku liczby miejsc budżetowych na wydziałach medycznych, kiedy ze ścian uczelni medycznych co roku wychodzi 3-4 tysiące lekarzy? Przecież miejsc na specjalizację brakuje – takie skargi często można usłyszeć od absolwentów polskich uczelni medycznych.

Ale czy te skargi są uzasadnione? Jesienią 2021 r. Minister Zdrowia zatwierdził 5,5 tys. miejsc rezydenckich dla lekarzy chcących uzyskać wąską specjalizację. Chodzi o kształcenie w określonej specjalności, gdy lekarz pracuje w szpitalu i studiuje, otrzymując przyzwoitą pensję.

Przypomnijmy, że obecnie minimalna stawka lekarza rezydenta wynosi średnio 1 200 euro. A od lipca tego roku zostanie podniesiona do 1 500 euro. Ponadto lekarze rezydenci mogą mieć dyżury na swoim oddziale, na oddziale COVID, gdzie otrzymują podwójną stawkę, a także w placówkach służby zdrowia, które świadczą podstawową opiekę zdrowotną w nocy, w weekendy i święta, gdzie otrzymują około 100 zł za godzinę.

Tymczasem około 2 tys. miejsc rezydenckich z 5,5 tys. jesienią pozostało wolnych. Bardzo dużo wolnych miejsc rezydenckich pozostało w specjalnościach priorytetowych, czyli tam, gdzie lekarzy brakuje szczególnie pilnie. Są to medycyna wewnętrzna, medycyna rodzinna, chirurgia ogólna, pediatria, medycyna ratunkowa. Ci specjaliści są w Polsce dosłownie na topie.

Na przykład w specjalizacji medycyna wewnętrzna z jesiennej puli miejsc pozostało niezajętych 200 miejsc, w medycynie ratunkowej – 340, w chirurgii ogólnej – 120, w chorobach zakaźnych – 112.

Jednak dla praktykujących lekarzy taka sytuacja nie jest zaskakująca. Oto, co mówi Tomasz Imiela, internista i wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie: Mam specjalizację z interny. Praca na oddziale internistycznym jest najtrudniejszą częścią mojej pracy w szpitalu. Na oddziałach internistycznych leżą głównie starsi pacjenci w ciężkim stanie z chorobami przewlekłymi. Często zdarzają się zgony. To duże obciążenie psychiczne dla lekarza i nie każdy jest w stanie sobie z tym poradzić.

Jeśli chodzi o chirurgię ogólną, to jest też trochę chętnych. Ale jest to jeden z głównych obszarów medycyny praktycznej. Jerzy Friediger, specjalista chirurgii ogólnej, członek Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie stwierdza: Praca chirurga wymaga rozległej wiedzy w różnych dziedzinach medycyny. Jest bardzo odpowiedzialna, wiąże się z wysokim ryzykiem niepowodzenia operacji. O wiele łatwiej jest być na przykład endokrynologiem niż chirurgiem.

Zdaniem Jerzego Friedigera taki deficyt niektórych specjalistów spowodowany jest błędnym podejściem w kształceniu podyplomowym: Dzisiaj mamy dwupoziomowy system modułowy specjalizacji. Podstawowy moduł – w ciągu 3 lat można przejść internę, a w ramach specjalistycznego modułu – endokrynologię. W rezultacie taki lekarz wie więcej o hormonach niż ogólnie o chorobach wewnętrznych.

Samorząd lekarski od lat wzywa do zmiany modelu specjalizacji. Zdaniem działaczy Najwyższej Izby Lekarskiej w Polsce jest zbyt dużo specjalizacji – ponad 70. W innych krajach UE kładzie się duży nacisk na edukację ogólną w ramach specjalizacji.

Z kolei młodzi lekarze mówią o tym, że być może interna lub ratownictwo medyczne byłyby częściej wybierane, gdyby te specjalizacje były znacznie bardziej atrakcyjne finansowo niż inne.

Doświadczeni polscy lekarze stwierdzają fakt, że obecne młode pokolenie lekarzy różni się od poprzedniego. Walczą o dobre warunki pracy, ważna jest dla nich równowaga między życiem zawodowym a prywatnym i chcą otrzymywać bardzo przyzwoite wynagrodzenie za swoją pracę.

Zostaw prośbę o konsultację
już teraz!
EUROMED © 2016-2023
All Rights Reserved.
NIP:5272760288, REGON:363758595
00-213, Warszawa, ul. Bonifraterska 10 lok. 43